Artykuły: Różne: PSZCZOŁY I AGROEKOLOGIA cz. 2

Strona główna / Artykuły / Różne / PSZCZOŁY I AGROEKOLOGIA cz. 2 (2026-01-01)

PSZCZOŁY I AGROEKOLOGIA cz. 2

Podgląd
Pszczoły na ratunek agroekologii, ale jakiej?
Motto:
Miód ekologiczny leczy

Po kilku latach masowego ginięcia pszczół, od 2008 roku w Parlamencie Europejskim i w Organizacji Narodów Zjednoczonych trwa batalia o owady zapylające i agroekologię. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w 2011 r. orzekł, że zanieczyszczony pyłkiem z sąsiadujących upraw GMO miód niemieckiego pszczelarza nie może być sprzedawany bez zezwolenia. W 2012 roku „Marszem w obronie pszczół” do batalii przeciwko uprawie roślin GMO włączyli się pszczelarze w Polsce. Unijna norma zanieczyszczenia miodu dopuszcza w miodzie do 0.9% GMO. W naturalnym miodzie pyłek stanowi poniżej 0.5%. Jeśli pyłek – produkt leczniczy - nie jest objęty tą normą UE, która zezwoliła na zanieczyszczenie żywności GMO poniżej 0.9%, a więc miód może być zanieczyszczony GMO. Wyrok GMO na miód, pszczoły i pszczelarstwo pozostał. Kolejne protesty pszczelarzy w Brukseli w ostatnich latach dotyczyły dopuszczenia w Unii Europejskiej do sprzedaży mieszanek miodów z wielu krajów pozaeuropejskich i perfekcyjnie podrobionego miodu oraz miodu konserwowanego antybiotykami. Sytuacja pszczelarzy europejskich stała się trudna.
 
Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła Światowy Dzień Pszczół1 po raz pierwszy obchodzony 20 maja 2018
Unia Europejska zdała sobie sprawę z zaniedbań, i że większe wsparcie pszczelarstwa jest konieczne dla funkcjonowania ekosystemów, bezpieczeństwa żywności i ochrony zdrowia ludności. Więc dlaczego w 2020 roku w planie przekształcenia UE w pierwszy kontynent neutralny dla klimatu do 2050 roku, tak zwany Europejski Zielony Ład, nie doceniono zapylaczy, a problemy agroekologii miało rolnikom rozwiązać wprowadzane „lekką ręką” stopniowe odłogowanie ziemi, eliminowanie chemikaliów w rolnictwie i nowe GMO (NGT), nie zbadane wystarczająco pod względem ryzyka dla pszczół i konsumenta. Ponownie w 2023 roku Komisja Europejska przedstawiła nową inicjatywę, która miała na celu wzmocnienie dotychczasowych działań na rzecz ochrony zapylaczy, wprowadzając zobowiązania dotyczące odbudowy ich populacji do 2030 roku, a Europejska Agencja Środowiska (EEA) już wtedy ostrzegała, że inicjatywy UE mogą nie być wystarczające aby odwrócić alarmujący spadek liczebności dzikich gatunków pszczół.
Pszczelarze wielu krajów europejskich, aby chronić pszczoły, interes europejskich pszczelarzy i zdrowie konsumentów, powołali Europejskie Stowarzyszenie Pszczelarstwa (EBA) w 2024 roku. Agroekologia ma sens wtedy, kiedy konsumenci jedzą żywność i autentyczne produkty pszczele ze swojego kraju, przynajmniej z Europy, jednolicie etykietowane.
 
Żonglowanie agroekologią trwa

Zmagania o agroekologię trwają od dziesięcioleci. Ideę agroekologii, rozumianej jako nauka i praktyka rolnicza przedstawił w1928 roku Bensin. Zaproponował, aby w rolnictwie pielęgnować bioróżnorodność i funkcje ekosystemów naturalnych. Może temat pozostałby marginalny w oficjalnych kręgach i mediach głównego nurtu gdyby nie ostatnie badania naukowe odsłaniające porażki pro-klimatycznego rolnictwa. Prof. Michel Pimbert, dyrektor Centrum Agroekologii i Bezpieczeństwa Żywnościowego na Uniwersytecie w Coventry przewidział 10 lat temu, że „agroekologia będzie miała wizję rolnictwa alternatywną do rolnictwa przyjaznego dla klimatu2 i wzrastające międzynarodowe uznanie, co jest dobrą nowiną, ale będzie oznaczać różne rzeczy dla różnych ludzi. Termin „agroekologia” używany przez różnych interesariuszy i polityków to część ich wizji przyszłości, która albo ma dostosować system rolny i żywnościowy do dominującego modelu przemysłowego, bądź też zmierza do jego radykalnej transformacji”. 
 
  

Prof. Pimbert uważa, że: „Rolnictwo przyjazne dla klimatu i agroekologia nie są zamiennymi koncepcjami ani praktykami, które mogłyby łatwo współistnieć. Reprezentują dwie fundamentalnie różne wizje rozwoju i dobrobytu. Rolnictwo przyjazne dla klimatu ma służyć interesom agrobiznesu i sektora finansowego. Jego propagatorzy i lobbyści opowiadają się za konwencjonalnym rozwojem opartym na jednolitości, centralizacji, kontroli i ekspansji rynków globalnych – w tym nowych rynków emisji dwutlenku węgla. Agroekologia prawdziwie transformacyjna dąży do odbudowy różnorodności zdecentralizowanych, sprawiedliwych i zrównoważonych systemów żywnościowych, aby wzmacnić odporność wspólnoty i ekosystemów na zmiany klimatu. Dąży do pogłębienia demokracji gospodarczej i politycznej, jednocześnie tworzy nową nowoczesność opartą na współżyciu i pluralistycznych definicjach dobrobytu" 3. Międzynarodowy ruch na rzecz agroekologii, Nyeleni, jednoczący rolników praktyków i naukowców wykorzystujących wiedzę tubylców na rzecz suwerenności żywnościowej, rozszerzony został w ostatnich latach o wiele kwestii społecznych i środowiskowych i stał się globalnym partnerem i instrumentem polityki ONZ. Miód ekologiczny leczy, a pszczelarstwo ekologiczne rozwija się powoli. Przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi – Ekoland, Robert Kuryluk uważa, że barierą w rozwoju jest między innymi biurokracja unijna. „Niestety nie wierzę już w unijne normy, Wspólne Polityki Rolne i tym podobną twórczość. Potrzebujemy świadomych konsumentów zarówno do rozwoju rolnictwa jak i pszczelarstwa ekologicznego. To konsument ma moc sprawczą, a nie unijny biurokrata. W rolnictwie ekologicznym ma sens promocja pszczelarstwa. Dla mnie pszczoły są oczywistą częścią składową dobrego rolnictwa ekologicznego. Same tak zwane hoteliki dla zapylaczy nie wystarczą. Pochodzę z rodziny rolniczej i całe moje dzieciństwo, od kiedy pamiętam, spędziłem w krajobrazie, którego częścią składową były ule. Dzisiaj areał gospodarstw rolnych w tym ekologicznych jest znacznie większy niż czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu, a pasiek mamy o wiele mniej. Presja propagandy GMO, NGT(nowe techniki genetyczne) niestety jest ściśle związana z tzw. Zielonym Ładem i wielu ludzi to zwiedzie. Pod pięknymi hasłami wyżywienia głodujących i uratowania klimatu kryje się chęć zawładnięcia rynkiem nasion, kontrola łańcucha żywnościowego a w konsekwencji totalna kontrola nad ludźmi. Zbyt mało rolników to widzi, rozumie i wyciąga z tego wnioski. Uważam, że pszczelarze szybciej zauważają nadciągające niebezpieczeństwo tych nowych zmanipulowanych technik.
 
Jedna jaskółka wiosny nie czyni

Pszczelarstwo ekologiczne wymaga ekologicznych metod zwalczania chorób i pasożytów pszczół. Diana Di Gioia, profesor mikrobiologii rolniczej Uniwersytetu w Bolonii, opracowała nowe sposoby ochrony pszczół miodnych przed pasożytem Nosema ceranae. Jednokomórkowe grzyby z rodzaju Nosema atakują komórki nabłonka jelita pszczoły miodnej, i jeśli nie są zwalczane, choroba może spowodować wymieranie kolonii. Wiedząc, że liczba zakażeń Nosema ceranae w Europie rośnie, że leki weterynaryjne stosowane przez pszczelarzy stanowią zagrożenie dla środowiska i mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania się genów oporności na antybiotyki i znając unijne regulacje zakazujące pszczelarzom stosowania Fumagillin-B”, środka zwalczającego N. ceranae, zespół projektu NO PROBleMS stworzył preparat mogący powstrzymać pasożyta. Zarówno mieszanka pożytecznych bakterii, jak i jej połączenie z mieszanką ekstraktów roślinnych wykazały zdolność do zwalczania zakażenia N. ceranae u pszczół miodnych. Zbadano zastosowanie Hive Alive®, komercyjnej mieszanki ekstraktów roślinnych, w połączeniu z mieszanką bakterii, jako dodatkowego środka ochronnego dla pszczół. Ponadto odkryto możliwość wykorzystania ekstraktów roślinnych, produktów fermentacji mikrobiologicznej, kwasów organicznych, odpadów z łańcucha żywnościowego i grzybów jako potencjalnych środków łagodzących zakażenie N. ceranae. Kwas octowy i różne grzyby, okazały się skuteczne w zwalczaniu N. ceranae i mogą być wykorzystane na potrzeby tych nowych preparatów.
 

Zdrowe populacje pszczoły miodnej są kluczem do stworzenia konkurencyjnego europejskiego rynku miodu, zapewnienia odpornego łańcucha żywnościowego i umożliwienia nieprzerwanego zapylania upraw, krzewów i drzew, które służą jako pierwsza linia obrony przed skutkami zmiany klimatu” - powiedziała profesor Di Gioia4.
Pszczoły miodne, wrażliwe na pewne czynniki stresogenne w środowisku, mogą nas wcześniej ostrzec o problemach rozwijających się w środowisku, które zagrażają zwierzętom, a nawet mogą mieć wpływ na zdrowie i życie ludzi. O brakach monitoringu owadów zapylających w UE wiadomo od 2010 roku. W 2024 roku ponownie czytamy: „Europa musi opracować solidne dowody naukowe, które będą podstawą polityki i praktyk w celu ochrony naszych zapylaczy5. Eliminacja „sygnalistów” nie zapobiegła ponownemu podniesieniu alarmu6.
 
Nowe GMO - korzystne dla wszystkich czy tylko dla niezrównoważonego rolnictwa?

Intensyfikacja rolnictwa i zmiany klimatu, powodujące niszczenie bioróżnorodności i częste okresy niedoboru pyłku kwiatowego, uniemożliwiają pszczołom produkcję czerwiu. Pszczelarze, dostarczając pszczołom substytuty pyłku składające się z mąki białkowej, cukrów i olejów, nie podtrzymują produkcji czerwiu, ponieważ w paszy brakuje niezbędnych steroli znajdujących się w pyłku. Na Uniwersytecie Oksfordzkim wytworzono szczep drożdży zmodyfikowanych genetycznie, które dostarczają steroli - rodzajów tłuszczów - dla pszczół miodnych. Naukowcy badając skład chemiczny steroli w próbkach tkanek pobranych od poczwarek i dorosłych pszczół zidentyfikowali 6 związków sterolowych, które stanowiły większość w tkankach pszczół: 24-metylenocholesterol, kampesterol, izofukosterol, β-sitosterol, cholesterol i desmosterol. Wykorzystując transgenezę i edycję genów CRISPR-Cas9, zmodyfikowali drożdże Yarrowia lipolytica, aby produkowały mieszanki niezbędnych 6 steroli, które następnie włączyli do diety pszczół miodnych. Pszczoły karmione wyłącznie tą dietą wychowywały czerw znacznie dłużej niż te karmione dietami bez odpowiednich steroli. Założono, że optymalizowane tą metodą diety mogą również zmniejszyć konkurencję między różnymi gatunkami pszczół o dostęp do naturalnych zasobów kwiatowych i powstrzymać spadek populacji dzikich pszczół7.
Prof. Michael Antoniou, genetyk molekularny w Kings College w Londynie uważa, że ta technologia, mająca na celu rozwiązanie problemu spadku populacji pszczół i ich zdrowia, może ostatecznie doprowadzić do jego utrwalenia, i że zastosowanie tej metody do wprowadzania suplementów steroli do substytutów pyłku umożliwiające koloniom pszczół miodnych produkcję czerwiu przy braku pyłku kwiatowego, powinno być alarmujące.
Wynalazcy przyznają się, że nie testowali swojego produktu pod kątem nieoczekiwanych toksyn wytwarzanych przez drożdże genetycznie modyfikowane i że: zrozumienie pełnego wpływu na zdrowie i wydajność pszczół miodnych karmionych [suplementem] wymagałoby badań długoterminowych i terenowych z rodzinami pszczelimi o standardowej wielkości. Dlatego prof. Antoniou niepokoją toksyny wytwarzane przez mikroorganizmy GMO w wyniku zmian w podstawowych szlakach biochemicznych i zaleca on, aby wynalazcy przeprowadzili analizę swojego produktu steroli pszczelich za pomocą nieukierunkowanej proteomiki i metabolomiki, aby upewnić się, że nie zawiera on nieoczekiwanych toksyn, które mogłyby mieć niekorzystny wpływ na długotrwałe podawanie. Tragiczny przypadek z lat 80. XX wieku, gdy po spożyciu suplementu diety L-tryptofanu, wyprodukowanego z bakterii GMO, ponad 1500 osób zachorowało, a 37 zmarło pokazał, że stanowią one realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności i pasz. Toksyczność spowodowały zanieczyszczenia wynikające z nieprzewidywalnych zaburzeń biochemii bakterii GMO. Podejrzewane toksyny były obecne jedynie w około 0,01% produktu.
 
  

Profesor stawia wiele pytań i na wiele z nich odpowiada:
„Czy suplement wpłynie na naturalne zachowania pszczół, takie jak żerowanie i komunikacja? Czy istnieje niebezpieczeństwo, że pszczoły uzależnią się od suplementów do takiego stopnia, że stracą zdolność do przetrwania bez nich? Jak poradzą sobie inne zapylacze w środowisku ubogim w pyłek i nektar oraz zatrutym? Co będzie z ogromną większością owadów – w tym dzikimi pszczołami, które nie będą karmione suplementem? A co ze zwierzętami – takimi jak ptaki i nietoperze – które żywią się tymi owadami?
Suplementy powinny być stosowane w ciągu roku jedynie jako rozwiązania tymczasowe w okresach naturalnego niedoboru pyłku. Naturalna dieta dzikich pszczół jest niezwykle złożona. Pszczoły strategicznie odwiedzają różne kwiaty, aby zrównoważyć spożycie pokarmu w różnych momentach rozwoju rodziny pszczelej i o różnych porach roku, co wskazuje, że zapotrzebowanie pszczół na składniki odżywcze nie jest w najmniejszym stopniu „uniwersalne”.
 
    

Czy akceptujemy środowisko ubogie w bioróżnorodność, w którym tylko owady ekonomicznie ewidentnie cenne dla człowieka, takie jak pszczoły miodne, muszą być sztucznie wspierane laboratoryjnie stworzonymi suplementami, aby mogły nadal służyć ludziom?
Ten suplement diety dla pszczół , pochodzący z GMO, monetyzuje problem wywołany przez człowieka (zatrucia pestycydami i niska bioróżnorodność), zapewniając opatentowane, zastrzeżone „rozwiązanie” technologiczne, za które rolnicy i pszczelarze będą musieli stale płacić. Produkt musi wytwarzać bioreaktor, system energochłonny i zasobochłonny, a jego cena będzie odpowiednio dostosowana. Pszczelarze i rolnicy staną się bardziej zależni od korporacji i potencjalnie drogich produktów. Nie powinniśmy dać się zwieść złudnemu poczuciu bezpieczeństwa. Nawet najlepsze suplementy witaminowe nie utrzymają człowieka w zdrowiu i witalności, jeśli będą jego jedynym lub głównym pożywieniem, tak nadmierne poleganie na suplemencie pochodzącym z GMO może z czasem dodatkowo osłabić i tak już zestresowane rodziny pszczele. Jeśli nie zajmiemy się podstawowymi przyczynami spadku populacji pszczół i ogólnej bioróżnorodności, jeszcze bardziej wpadniemy w dołek, w którym się znaleźliśmy
” – przestrzega prof. Antoniou8.
Czy głosząca harmonijne współistnienie człowieka z przyrodą „zmodyfikowana agroekologia” będzie odrzucona przez rolników i pszczelarzy dopiero po suszy, powodzi, epidemii i bankructwie. Czy umowa Merkosur ma przekonać wymierajacych Europejczyków, że żywność produkowana w Europie jest bardziej skażona od amerykańskiej?
Posłowie pokoju

Słowami -"Przyszłość życia na Ziemi będzie albo ekologiczna i pokojowa, albo nie będzie go już w ogóle" prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej wezwał do wszechstronnego nawrócenia ekologicznego i ludzkiego w liście pasterskim z okazji Światowego Dnia Modlitw o Ochronę Stworzenia (1 września 2025). Propagując „agroekologię” niszczymy już biosferę. Rolnicy, bartnicy i pszczelarze stoją na drodze dalszego rozwoju życia na Ziemi, jaki kierunek wybiorą. Przyroda broni naturalnych relacji i funkcji w ekosystemie. Musimy chronić zarówno pszczoły, jak i ekosystemy9. „Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.” (Wezwanie do czujności Mt 24, 45-47)

Wacław Święcicki
 
  1. Z inicjatywy Słowenii na pamiątkę Antona Janšy słoweńskiego pioniera nowoczesnego pszczelarstwa i malarza (ur. 20 maja 1734 w Breznicy, zm. 13 września 1773 w Wiedniu)
  2. CSA - ang. Climate-smart agriculture 
  3. https://edepot.wur.nl/422246
  4. https://cordis.europa.eu/article/id/447672-beneficial-bacteria-and-plant-extracts-promote-honeybee-health/pl
  5. https://www.researchgate.net/publication/272019008_Status_and_trends_of_European_pollinators_Key_findings_of_the_STEP_project
  6. https://www.britishecologicalsociety.org/raising-the-alarm-for-pollinator-decline-in-europe/
  7. https://www.ox.ac.uk/news/2025-08-20-saving-bees-superfoods-new-engineered-supplement-found-boost-colony-reproduction
  8. https://gmwatch.org/en/106-news/latest-news/20589
  9. W hierarchii przyrodniczej ponad ekosystemem znajduje się biosfera – suma wszystkich ekosystemów na Ziemi, a pod ekosystemem znajduje się biocenoza (elementy żywe) i biotop (elementy nieożywione).
2026-01-01 /